O poszukiwaniach

Zawsze miałam jobla na punkcie duchowości. Zaliczyłam katolicyzm, fascynację prawosławiem, hipisowski new-age, fascynację buddyzmem, bezwyznaniowe mindfullness, pociąg w stronę hinduizmu, wicca, czarnej magii, afirmacje Louis Hay i nawet pielgrzymkę do Santiago de Compostela. Gdybym cały czas, który poświęciłam na te poszukiwania przeznaczyła na pisanie, zapewne miałabym już kilka książek na koncie. Od dzieciaka miałam poczucie, że w życiu chodzi o coś więcej niż doczesność. Problem w tym, że żadna z dostępnych odpowiedzi nie była wystarczająca. Bóg – czyli Ona, jak lubi ją nazywać moja idolka – Glennon Doyle, nie lubi sztywnych, patriarchalnych struktur, a tylko te zdawały się być dostępne. Nie będę pisać banałów w stylu, że Bóg to smaku porannej kawy, chociaż ze swoją miłością do kawy byłabym w stanie tak chyba bałwochwalczo 😉 przyznać. Teraz mam nową drogę poszukiwań. Ale po kolei. Od kilku lat fascynuje mnie proces 12 kroków – tj. system wychodzenia z uzależnień, na którym opierają się, m.in. spotkania grup Anonimowych Alkoholików, Anonimowych Narkomanów, Anonimowych Seksoholików, Hazardzistów i Al-Anon, czyli program dla osób współuzależnionych. Ograniczona możliwość uczestniczenia w tych spotkaniach to jedyny powód, dla którego żałuję, że nie jestem od niczego uzależniona (dla nikotyniarzy i social media junkies nie ma takich grup), ale to oczywiście pół-żartem. Dopiero zaczynam czytać najważniejszą książkę dla AA, ale opiera się ona na 12 duchowych zasadach, a główna modlitwa trzeźwiejących uzależnionych – modlitwa o pogodę ducha, to jedne z najmądrzejszych słów, jakie usłyszałam i jakie faktycznie DZIAŁAJĄ w praktyce:

Boże, użycz mi pogody ducha,
Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Może dziwne, ale eksplorowanie tej drogi połączenia z Nią, to mój aktualny konik. Dlatego obiecuję więcej o tym pisać, odpowiedzieć sobie i Wam na pytanie, czy 12 kroków może działać również na osoby nieuzależnione i jakie lekcje z tego wyciągam. Niewykluczone, że więcej napiszę wieczorem. Tymczasem, pogody ducha wszystkim!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: