O miłości sequel

Trudno o ten stan umysłu, w którym można szczerze pisać o miłości. Coś musi się wydarzyć, żeby można było zrobić introspekcję. Pisać o zapowiedziach miłości, meandrach, przeistoczeniach i wreszcie – o końcu. To nie musi być zakochanie, rozstanie ani kryzys. Wystarczy jedna mała rzecz, która jak w wehikule czasu przeniesie nas w tę przestrzeń. WCzytaj dalej „O miłości sequel”

O miłości

Pamiętam, jak kiedyś jechałam autem z mamą. Byłam nastolatką. Z odtwarzacza leciały wiersze Jana Rybowicza śpiewane przez Stare Dobre Małżeństwo. Zaczynała się jesień. Czuć było w powietrzu. Postanowiłam, że ta jesień będzie doniosła i dojrzała. Taka, jaką sama pragnęłam się stawać. Przeczuwałam też, że będzie mi smutno. Teraz wiem, że smutek towarzyszy każdemu dojrzewaniu. NadchodziłCzytaj dalej „O miłości”